Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lipca 2019

Angel's Last Mission: Love - Ostatnia misja: Miłość

Źródło: idntimes
W tym samym świecie, w którym utalentowana baletnica tańczy na krawędzi przepaści, obok przechadzają się niewidzialne dla ludzkich oczu anioły. Ich zadaniem nie jest jednak ratunek zagubionych dusz. Jedne z nich tak upodobały sobie artystów i tworzone przez nich piękno, że porzuciły rolę bezstronnych stróży. Inne zaś nie chcą pogodzić się z okrutnym zakończeniem pisanym dla ludzi. Czy życiem człowieka kieruje z góry zapisany los, a przeznaczenia nie da się odmienić? Odpowiedzi czekają w "Angel's Last Mission: Love" (Ostatnia misja: Miłość).

Lee Yeon Seo tak wiele można pozazdrościć, jak wiele można i współczuć. Obdarzona niesamowitym talentem baletnica ma majątek, w wypadkach zginęły jednak najbliższe jej osoby, a ona sama na scenie straciła wzrok. Kiedy nie pozostaje jej już żadna chęć do życia na jej drodze pojawia się (w niewidzialnej jeszcze wtedy postaci) Kim Dan, który jako anioł opiekuje się raczej zwierzętami niż ludźmi. Słysząc głos błagający o życie, postanawia interweniować. Tym sposobem łamie zasadę, która zakazuje mieszania się w przebieg ludzkiego losu. Otrzymuje też natychmiast swoją ostatnią misję, a jest nią Lee Yeon Seo. Tylko wtedy gdy niezwykle cyniczna i wybuchowa młoda kobieta prawdziwie pokocha, Kim Dan zyska szansę na powrót do Nieba. Brzmi jak wyzwanie prosto z baśni? Na wykonanie zadania ma sto dni na Ziemi w ludzkiej postaci. Sprawy jednak dość szybko się komplikują: zamachy na życie baleriny nadal trwają, a przebiegu uczucia takiego jak miłość nie da się tak łatwo kontrolować.

Dla tego duetu warto zarwać kilka wieczorów.
Kim Dan to anioł stróż, jakiego życzyłby sobie chyba każdy. W tej roli Kim Myung Soo sprawdził się tak idealnie, że wydaje się to być sytuacja, w której można śmiało mówić o "życiowej roli". Ta jest niczym napisana specjalnie dla niego. Aktor zdobył moją sympatię już wcześniej, w roli sędziego w "Miss Hammurabi". Wtedy jednak wątek romantyczny był wyjątkowo mocno i konsekwentnie spychany na boczny tor, teraz zaś gra pierwsze skrzypce. Na talencie Shin Hye Sun poznałam się dzięki produkcji "Thirty But Seventeen" (o dziewczynie, która w wieku lat 30 budzi się ze śpiączki, tracąc w tym czasie nie tylko rodzinę i znajomych, ale i nastoletnie lata swojego życia). Tam wykorzystany był talent muzyczny, tym razem potrzebny był taniec. Przejmująca historia tamtego uczucia nie ma jednak porównania z "Angel's Last Mission: Love", choć między dramami istnieją pewne podobieństwa.

Dla fanów dram koreańskich przebieg fabuły może kojarzyć się z przeszkodami, jakie bohaterowie napotykali w takich historiach jak "Goblin", "The Legend of the Blue Sea" a nawet "A Korean Odyssey". To wątek nadprzyrodzony jest tutaj na pierwszym miejscu. Uczucie miłości między człowiekiem a aniołem jest zakazane, a historia innego upadłego strażnika (ukazywane we flashback) dokładnie pokazuje konsekwencje. Finał niczym z  "Romea i Julii" wydaje się nieunikniony, chyba że ktoś zdecyduje się odwrócić już na zawsze od wieczności. Czy upadek jest jedną szansą na uratowanie tej jednej i zarazem jedynej miłości?

Cały czas towarzyszą nam tu przygotowania z przedstawienia "Giselle". To historia ducha dziewczyny i jej ukochanego oraz ich niemożliwej do spełniania miłości. Ma być to też powrót Lee Yeon Seo po odzyskaniu wzroku na scenę. Nie jest to jedyna inspiracja - przywoływana jest tu także baśń o Małej Syrence, która woli zniknąć niż odebrać życie ukochanemu. Podobnego zakończenia spróbują uniknąć Lee Yeon Seo i Kim Dan, a widzowie do ostatniego (a nie jak często ma to miejsce przedostatniego) odcinka będą im mocno kibicować. Romantyczna opowieść o przeznaczeniu miłości, dla której warto będzie zaryzykować wszystko. Szczególnie wolny czas, bo to zdecydowanie jeden z lepszych tytułów tego roku.

Angel's Last Mission: Love
Stacja: KBS2
Ilość odcinków: 32
Czas trwania jednego epizodu: 35 minut
Emisja: maj 2019 - lipiec 2019

Zwiastun może nieźle namieszać! Sama na jego tylko podstawie snułam przeróżne teorie, które istnieją tu tylko jako hipotetyczne ścieżki dla tej historii :)

niedziela, 7 kwietnia 2019

Chilling Adventures of Sabrina - Sezon 2

Drugi rozdział przygód Sabriny Spellman już tu jest. Wystarczył jeden weekend aby dziewięć odcinków mieć już za sobą, a nowe teorie piętrzą się, czekając na odpowiedzi w sezonie już trzecim.

W SEZONIE DRUGI: Sabrina prawie całkowicie porzuca naukę w liceum na rzecz edukacji w Akademii Sztuk Niewidzialnych. Bohaterka po wpisaniu się do Księgi Bestii postanawia w pełni wykorzystać czas, jaki spędzić ma w Akademii. Startuje na starostę roku, bierze udział w rytuałach - wszystko po to aby zdobyć jak najwięcej wiedzy o tym, jak przechytrzyć najpotężniejsze siły ciemności. Droga na ścieżkę zła wiedzie jednak od najdrobniejszych kroków - wcale nie zaczynając się od tych ostatecznych i niewybaczalnych.

RESZTA KLUBU STRACHÓW: Przez ten czas obserwujemy także losy śmiertelnych przyjaciół Sabriny za pośrednictwem Pani Wardwell, która teraz występuje w roli dyrektora szkoły. W tym sezonie ukazana zostanie prawda dotycząca pochodzenia Sabriny, klątwa Rosalind się wypełni, Harvey zakocha się ponownie, a Teo zagości na stałe (tu zmiana imienia jednego z bohaterów). Nie zabraknie też scen z elitarnego klubu prowadzonego przez samego Doriana Grey'a.

WIZJA PRZYSZŁOŚĆ NIEPEWNA: Jest w tym sezonie jeden taki odcinek, który zdaje się trwać bardzo długo - choć czas jego emisji jest taki sam jak pozostałych. Tak jakby na widzu zastosowano jakąś szczególną sztuczkę. To odcinek z wróżeniem z kart tarota. Podzielony jest on na rozdziały, w których bohaterowie poznają wersje swojej przyszłości. Od nich samych już tylko zależy, którą drogą dalej będą podążać.

W ROZGRYWCE MIĘDZY DOBREM A ZŁEM: Kto widział już sezon pierwszy, ten bardzo dobrze wie, że walka w tym serialu toczy się o dusze bohaterów. Zdawałoby się, że po dokonaniu wpisu, wszystko już stracone. Sabrina nadal nie zgadza się na tak jednoznaczne przypieczętowanie jej losu. Dodatkowo ten sezon zawiera w sobie sceny, które nastąpiły zaraz po wygnaniu z Raju oraz strąceniu z Nieba.

Sama miłość nadal stanowi ważny motyw działania. Jak w pierwszej pierwszej Harvey tak tutaj sporą rolę odegra Nicholas Scratch - znany już z sezonu pierwszego młody czarownik, który z każdym odcinkiem zyskując coraz więcej sympatii widza. Lilith już nie tylko służy i wypełnia rozkazy, ale także je kwestionuje. Po czyjej stronie stanie w ostatecznej rozgrywce? Pojawienie się tajemniczego Adama sporo zmienia, do finału jednak jej sojuszu nie można być pewnym.

KOLEJNY JUŻ FINAŁ: W tym sezonie nie tylko w swojej pierwotnej postaci powraca na Ziemię najsławniejszy Upadły Anioł, są tu także i anioły wysłane by "nawrócić" dzieci kościoła nocy. Ich kreacja budzi sporo wątpliwości, kiedy ukrywają się w postaci łowców czarownic. Rola ich jest bardzo epizodyczna. Nadzieja na godną reprezentacje sił dobra przepadła, a ostatecznie losy mieszkańców Greendale i całego świata (jak to w komiksach o superbohaterach przystało) spoczywają w rękach śmiertelnych i Sabriny - ta w sezonie tym stworzy także swoją bliźniaczkę (po tym odcinku już dwa razy nie spojrzycie tak samo na mandragory w "Komnacie Tajemnic").

Jak klątwa zmieniona w dar może pomóc powstrzymać otwarcie bram piekieł? Czy kościół nocy czeka upadek? Czy proroctwo da się zatrzymać, jeśli od samego początku nieświadomie wypełnia się jego kolejne kroki, myśląc iż się mu zapobiega?

Choć nie ma tu w pełni musicalowego odcinka, znajdzie się taki "muzyczny moment" w finałowym odcinku. Kogo oczarował i przyciągnął sezon pierwszy, ten z całą pewnością nie odmówi sobie tej opowieści o walce dobra ze złem w klimacie z pograniczna horroru.

CO DALEJ? Coraz więcej komiksowych opowieści doczekuje się swojej adaptacji. Drugi sezon tej produkcji powstał bardzo szybko. Pierwszych dziesięć odcinków zadebiutowało bowiem na platformie Netflix w październiku, a z początkiem kwietnia (05.04.2019) ukazało się kolejnych dziewięć. W międzyczasie w grudniu otrzymaliśmy jeden odcinek specjalny, który łączy oba sezonu. Kiedy sezon trzeci? Choć dokładnej daty jeszcze nie ma, to wiadomo już, że stacja zamówiła także sezon trzeci i czwarty (LINK). Kolejne sezony będą składały się prawdopodobnie już tylko z ośmiu odcinków. Przypuszczalną datą premiery może być jesień tego roku - oczywiście w okolicach Halloween.
Kto z Was widział już sezon drugi? A kto ma w planach?

środa, 17 kwietnia 2013

"W oddali, dostrzegam urywki apokalipsy"

"Jako dziewczynka zawsze wyobrażałam sobie, że jestem Kopciuszkiem. Ostatnie poczynania zamieniły mnie chyba w złą wiedźmę.
Tyle tylko, że Kopciuszek nie żyła w postapokaliptycznym świecie podbitym przez mściwe anioły."

Pierwsze, co niewątpliwie przyciąga do "Angelfall", to przepiękna okładka. Została ona wykonana przez serbskiego artystę, który wysłał swoją pracę na konkurs na okładkę dla tego tytułu. Gdy tylko autorka zobaczyła projekt, wiedziała, że to jest ta właściwa. W czasie lektury obraz ten nabiera stopniowo coraz większego znaczenia i wiadomo już doskonale dlaczego, pozostają na niej jedynie anielskie skrzydła.

Same zaś anioły ukazane zostały jako obcy najeźdźcy - tak samo wątpiący w istnienie stwórcy jak ludzie.
Mocno jednak przekonani są o wyższości swojej rasy nad ludzkim gatunkiem, a tym samym swych racji do zniszczenia znanego nam świata i uczynienia go swoim.

"Moja misja w dużej mierze przypomina skok nad przepaścią - kto nie wierzy, że mu się uda, na sto procent spadnie."
Czytając "Angelfall" widać inspiracje innymi książkami czy też filmami, ale to tylko początek dla innej już opowieści. W głównej bohaterce - Penryn z całą pewnością jest coś z Katniss. Obie bohaterki, w najbardziej krytycznym momencie życia, nie mogą liczyć na pomoc rodziców, gdzie brak już ojca, a matka przechodzi załamanie nerwowe. Jednak z matką Penryn sytuacja jest o wiele, wiele gorsza. W dniach apokalipsy kobieta urzeczywistnia swoje szalone wizje umysłu cierpiącego na schizofrenię. Odpowiedzialność za rodzinę spada na ich siedemnastoletniej Penryn. Zarówno Katniss jak i bohaterka "Angelfall" mają młodsze siostry, które muszą ochronić. Page łagodną osobowością przypominam Prim. Jak i ona ponosi jedne z najcięższych konsekwencji wojny czy też rewolucji.
Katniss podąża na arenę w miejsce siostry. Page zostaje porwana, a Penryn wyrusza na jej poszukiwanie.
Posapokaliptyczna Kalifornia jest jak arena przepełniona zmutowanymi tworami tego nowego świata.
Uff... a gdzie tutaj nasz dobry anioł ?

"- Jak ci na imię?" [...]
- Przyjaciele nazywają mnie Gniew - odpowiada poza kolejnością Raffe. - A wrogowie mówią do mnie Błagam Miej Litość."
Raffe okazuje się być sprzymierzeńcem z przymusu - wrogiem, z którym trzeba współpracować by ocalić życie siostry na drodze do gniazda aniołów. W czasie tej podróży Penryn ma okazję poznać różne spektra natury aniołów. Tajemniczy anioł, skłócony z innymi ze swojego rodzaju, nie ujawnia wiele dotyczącego swoich uczyć czy motywacji. Karty zostają odkryte dopiero pod sam koniec opowieści tego tomu.

Sama autorka twierdzi, że 'Angelfall' nie podpada pod żadną z książkowych kategorii. To mroczniejsze  fantasy, young adult, z elementami paranormalnymi, wizja post-apokaliptyczna, urban fantasy, horror, romans, i powieść przygodowa w jednym.
Ostatnie pięćdziesiąt stron jest jak z 'Obcego'.

Dla mnie pozostaje to jedna z tych powieści rozgrywająca się zaledwie kilka dni po rozpoczęciu apokalipsy. Nie wiadomo jednak z czyjego rozkazu została rozpętana i czyją wolą jest widzieć ten upadek. Z całą pewnością "Angelfall" to niecodzienna próba podejścia do tego tematu i zasługuje na uwagę.
"Angelfall. Opowieść Penryn o końcu świata" - Susan Ee
[TOM 1 - SERIA]
RECENZJA PREMIEROWA
Wydawnictwo Filia
Stron: 310
W kolejności25/2013/04/05 (207)
Ocena: Jak na taki ciężki ładunek emocjonalny Penryn radzi sobie zaskakująco dobrze, a wraz z nią i czytelnik. Rozdziały pełne są tutaj akcji, ale nawet najdłuższe z nich można zaliczyć do krótkich. Styl na postapokaliptyczną powieść z elementami horroru jest wyważony i lekki. Strony bywają pełne makabry, ale czyta się je dość prędko.

Za możliwość poznania pierwszej z powieści Susan Ee dziękuję wydawnictwu Filia.

Tutaj jedna z ciekawszych zapowiedzi książki stworzona przez fanów.
Klaus dodaje istotny wkłady w TVD, ale osobiście nie przypomina Raffe. Reszta jest całkiem udanym odzwierciedleniem nastroju "Angelfall". Jest też tutaj fragment trailera TMI i choć trafnie użyty, to o wiele bardziej wolę Nefilim w wizji Cassandry Clare niż tych ukazanych w powieści Susan Ee ;)

czwartek, 26 lipca 2012

"Uniesienie" - Lauren Kate - Upadli 4


"Uniesienie" - Lauren Kate
[SERIA] Upadli #4
TOM 3 - RECENZJA
Wydawnictwo MAG
"Barwy trzęsienia czasu"
Czasem miewamy takie sny, których pamięć sięga znacznie dalej poza granice naszego czasu i zdolności pojmowania. Co jeśli okazałyby się prawdziwe ?
Jakim szokiem musi być odzyskana świadomość,  że ma się za sobą siedem tysięcy lat wspomnień ? Jak wiele pamiętać może tak prastara dusza, a co najważniejsze, ile z tego i jak długo znieść będzie mogło jej obecne śmiertelne ciało ?
Powstrzymać Upadek i przeżyć Uniesienie
Lektura trzeciego tomu, "Namiętność", całkowicie zmieniła moje postrzeganie tej serii jako całości. Początkowo była to podobna do innych opowieść o nastoletniej miłości, z niewyjaśnionych powodów obciążonej klątwą. Ona śmiertelniczka, on upadły anioł, który nie opowiedział się za żadną ze stron konfliktu w niebie. Okazało się, że te dwie dusze odnajdywały się już więcej niż jeden raz. Ciężar takiego uczucia może okazać się zbyt wielki, a miłość z góry przypisana i narzucona. Dziewczyna musiała wyjść poza ograniczenia swoich poprzednich żywotów, których nie pamiętała, by poznać źródło tego uczucia i sens jego ciągłego istnienia mimo przekleństwa. To właśnie ta podróż poprzez zaskakujące wcześniejsze miejsca, gdzie Luce przyszło żyć, tak bardzo przekonała mnie do tej opowieści i nadała jej sens. 
Jak daleko sięgają jednak wspomnienia ? Gdzie miało miejsce pierwsze spotkanie śmiertelniczki z aniołami ? 
"Uniesienie", jako ostatnia część tego cyklu, wyznacza już jednoznaczenie granice pamięci Lucindy.
Część czwarta tej serii przedstawia już kompletną opowieść ich miłość, od pierwszego spotkania do ostatniego życia.Większość bohaterów, biorących udział w bitwie już znamy. Wygnańcy, upadli aniołowie, nefilim, prastarzy, a także wysłanniki Wagi i jedna śmiertelniczka. Poznamy także przesympatyczną Dee, która w znacznym stopniu przyczyni się misji aniołów. Autorka wyciągnęła słuszne wnioski z poprzedniej części i w "Uniesieniu" także podróżujemy po całym świecie, tylko tym razem Luce i Daniel odbywają wędrówkę razem i wraz z innymi sojusznikami poszukują miejsca upadku. Najpierw zgromadzić muszą trzy relikwie, które pomogą wskazać to szczególne miejsce, którego nikt już z nich nie pamięta. Dziesięć dni anioły pędziły z niebios, niczym spadające gwiazdy. Dziesięć dni pozostało i teraz aby powstrzymać upadek i zapobiec wymazaniu siedmiu tysięcy lat cierpienia i miłości.
W czasie lektury "Uniesienia" miałam przeczucie, co do zakończenie. Kilka rzeczy można przewidzieć, kilka innych były całkowitym zaskoczeniem. Finał nie jest moim wymarzonym, lecz jeśli nie mogę mieć swojego, to zaproponowane przez Lauren Kate mogę zaakceptować. 
Historia uczucia Daniela i Luce, szczególnie postrzegana przez pryzmat poprzednich wcieleń, to opowieść, którą niewątpliwie zapamiętam na tle innych serii o upadłych. Moim faworytem od samego początku był ... Cam. Stanowczo za mało jest jego udziału w procesie odkrywania wspomnień przez Lucindę w tej części. Odnoszę take wrażenie, że w przypadku jego osoby wiele kluczowych kwestii zostało niewypowiedzianych, a były w "Uniesieniu" ku temu okazje. Miałam swoje teorie i liczyłam na możliwość ich sprawdzenia.

Projekt okładek, jak i zwiastunów, tej serii są powszechnie rozpoznawalne. To okładka części pierwszej zwróciła moją uwagę na zagranicznych stronach z recenzjami. Dopiero jednak ostatnia część posiada  okładkę, która nabiera najbardziej symbolicznego znaczenia, lecz i zdradza najwięcej z wszystkich poprzednich.
Lauren Kate stworzyła nową historię w tle z biblijny Upadkiem. Pokazała Wojnę w Niebie: jej początek i tysiącletnie konsekwencje jednego wyboru. Trzecia część nadaje znaczenia dla całości tej historii i dlatego właśnie warto się z nią zapoznać. Ostatni tom pozwala zamknąć całość, która na długo pozostaje w pamięci.

MOJA OCENA: 4 / 5

Polecam świetny zwiastun oddający klimat powieści :)
Za możliwość poznania miejsca upadku dziękuję wydawnictwu MAG.

środa, 4 lipca 2012

"Bardziej anioł niż człowiek"


"Anielska" - Cynthia Hand 
[TRYLOGIA] Tom 2
Wydawnictwo Amber

"Dzień będzie nocą, póki nie przybędziesz,
noc dniem, gdy we śnie ze mną znowu będziesz."
William Shakespeare Sonet 43
"BARDZIEJ ANIOŁ NIŻ CZŁOWIEK"
Dimidiusy,quartarius, triplare czyli anioły z ludzkim darem wolnej woli. 
Ponowne spotkanie z anielitami, istotami z domieszką krwi anielskiej w różnym stopniu, już od pierwszych stron napawało mnie nadzieją i wydało się o wiele lepszy niż część pierwsza tej trylogii, którą wspominam jako miłą lekturę z ciekawym pomysłem.

ANIOŁY W PARKU YELLOWSTONE
Ze względu na swoją misję, ale i presję rodziny i innych anielitów, Clara obowia się swoich zbyt ludzkich odczuć i marzeń. Tym bardziej, że coraz większa część jej życia dotyczy spraw, których wyjawiać innym nie powinna. Jakże można powiedzieć komuś, że nadejście wiosny to koniec jego dni ? Jak można cieszyć się szczęściem, gdy nasza obecność rzuca na naszych najbliższych niebezpieczny cień ? I wreszcie jaką siłą trzeba się wykazać aby sprzeciwić się wykonaniu zadania zesłanego nam przez same niebiosa ? By mając anielską moc iść na przekór światu. By nie zawrócić z drogi, gdy okaże się, że najbliższym zegar wybija już koniec. 
Bardzo wiele smutnych momentów zwiastowała wizja Clary w tej części. Przeczucie straty nie zawsze nastawia zbyt optymistycznie do lektury, lecz ta opowieść w tym tomie (pojawienie się kilku nowych bohaterów) przemieniła smutek w nadzieję w sposób zaskakujący i zapadający w pamięć.

GDY DZIEŃ TRWA TYSIĄC LAT...
Bohaterka bardzo zyskała w tym tomie, stała się bardziej zdecydowana w swoich działaniach i nawet ciut sarkastyczna. Troszcząca się o bezpieczeństwo innych, ale już nie tak beznadziejnie zakochana.
Zyskała dla mnie też fabuła, bo przestała się kręcić wkoło jednego młodzieńca - Tucker'a (nie mam nic przeciwko niemu, ale zupełnie jestem Team Christian). Zadania, jakie zsyłane są poprzez wizje i sny na bohaterów, nabierają zupełnie innego znaczenia i zyskuje cała opowieść, poznana na nowo od początku, którego nie obejmuje wcale czas życia młodych anielitów.

... LUB TYSIĄC LAT MOŻE UPŁYNĄĆ W JEDEN DZIEŃ
Uzupełniony został obraz społeczności anielitów z w różnych stopniu rozrzedzoną domieszką anielskiej krwi. 
Poznajemy więcej szczegółów i historia ta lśni wśród innych niczym chwała, którą przywołują bohaterowie w konfrontacji z siłami Czarnych Skrzydeł.

HALLOWED - czyli słowo o tłumaczeniu
Bardzo podoba mi się tłumaczenie tytułu tej części, mimo iż nie jest to dokładny przekład, pasuje o wiele bardziej do kierunku, w którym rozwija się ta opowieść. Pierwsza część to "Nieziemska", gdzie bohaterka dowiaduje się, że w jej żyłach płynie inna krew i jaką niesie to za sobą odpowiedzialność. Nadal pozostaje jednak w swojej świadomości bardziej człowiekiem niż aniołem. Takie są też jej wybory. Tom drugi przynosi ze sobą prawdę o triplare, a chwała młodej dziewczyny staje się jeszcze bardziej "Anielska" i już w o wiele mniejszym stopniu ziemska niż kiedykolwiek. Jeżeli zostawilibyśmy tłumaczenie "Nawiedzona", kładłoby to większy nacisk na mroczniejszą część tej opowieści, nieustanną obecność Czarnych Skrzydeł i limit życia anielitów na tym świecie, a tom drugi pełen jest blasku w ciemnościach.

REKOMENDACJE
Brakowało mi takiej historii - porywającej i dającej nadzieję. Chciałam już od dawna przeczytać jakąś dobrą książkę o aniołach i jest to niewątpliwie właśnie ta "Anielska" seria. Tom pierwszy mógłby być mometami lepszy, ale dwójka spełniła wszystkie z moich oczekiwań na powieść, jaką chciałam z tego gatunku przeczytać. Tej trylogii bezwzględnie należy dać szansę.
Teraz pozostaje wyczekiwać finału tej opowieści w tomie 3 "Boundless"(22 styczeń 2013)


MOJA OCENA : 4,5 / 5

wtorek, 26 czerwca 2012

A to były anioły

"Potęga miłości" - Elizabeth Chandler
[SERIA] TOM 2 z 4                                       Wydawnictwo Dolnośląskie


Kiedy myślimy, że do działania pchnął nas los, a to były anioły.

Są bohaterowie, którzy wierzą i dlatego łatwiej jest to do nich dotrzeć z przesłaniem. Są i tacy o duszy artystycznej i przez to bardziej otwartej. Za ich pośrednictwem, podszeptują w umyśle słowa i wiadomość także ma szanse dotrzeć do odbiorcy. Są i wreszcie tacy, o duszach podobnych do naszych. Ich serca rodzą podobne uczucia i sygnał jest mocniejszy. Każdy droga jest jednak właściwa, jeśli chcemy ocalić życie drugiej osoby, a my jesteśmy już po tej drugiej stronie.
Chłopak próbuje skontaktować się z dziewczyną, ale wszystkie próby wyglądają jak złośliwe żarty w wykonaniu znajomych, przyjaciół i rodziny. W wyniku tego dziewczyna odsuwa się od innych coraz bardziej, wystawiając się jednocześnie na cel. To zdaje się być historia jednocześnie o aniołach i duchach w jednej postaci.
Nie czytałam części poprzedniej, ale może właśnie przez to zrobiło się o wiele ciekawiej. Prosta fabuła miała szansę stać się bardziej skomplikowaną. Dalsze losy bohaterów poznamy z dwóch perspektyw: anioła-ducha Tristana i jego ukochanej, która pozostała przy życiu. Jej istnienie nadal jest zagrożone, a źródła niebezpieczeństwa nie sposób wykryć.
Seria ta wydana była w latach 1995. Wówczas miała być to trylogia, lecz w serię przemieniła ją czwarta część, wydana wiele lat później w roku 2011. Ta seria o aniołach-duchach powstała niedługo po wydaniu "Pamiętników wampirów" (od 1991) oraz "Tajemnego Kręgu" (od 1992). Zarówno L.J.Smith jak i Elizabeth Chandler dopisały do swoich historii kontynuacje po wielu latach, gdy znów powróciła moda na paranormal romance. Można jednak powiedzieć, że około lat 90 XX wieku mamy pierwszą falę opowieści o niemożliwej miłości z wątkami nadnaturalnymi, a drugą jej fazę przeżywamy dziś.
Trudno jest więc zestawić i porównać powieści lat 90 z tworzonymi współcześnie opowieściami, wykorzystującymi podobne wątki i motywy. Dla mnie zarówno najwcześniejsze tomy "Pamiętników", "Tajemnego Kręgu" jak i historia o aniołach Elizabeth Chandler mają w sobie pewien urok i szczególną atmosferę tajemniczości, nawet lekkiej grozy, której nie doświadczy się w podobny sposób w publikowanych dzisiaj cyklach.
Nierozwaga, lekkomyślność i niezaradność Ivy i Tristana może irytować, ale podobnie bywa zarówno z bohaterami starych thrillerów czy horrorów.
Powieść pisana, jak na tamte czasy, jest dla mnie bardzo dobra. Zakończenie zostawia nas w niesamowitej niepewności i tym bardziej chętnie poznam dalsze losy bohaterów tej serii. Cieszę się, że cykl ten doczekał się wydania w Polsce, nawet po tylu latach. To powieści z punktu widzenia współczesnego młodego odbiorcy już dość stare. Przez swoją aurę tajemniczości i niespotykany klimat zasługują na uwagę.
Za możliwość zrecenzowania tej książki dziękuję Na Kanapie.pl
Znacie książki tej autorki ?  Jak odbieracie inne książki z tego gatunku z lat wcześniejszych niż współczesne nowości wydawnicze ?

piątek, 10 lutego 2012

Pragnąc tylko Ciebie


"Cisza" - Becca Fitzpatrick
[ Silence 2011 ]
Wydawnictwo Otwarte
Cena: 32, 90
Tylko miłość daje moc, by zawrócić ścieżki przeznaczenia.
Nora budzi się w zupełnie obcym świecie. Nie potrafi sobie przypomnieć wydarzeń z kilku ostatnich miesięcy. Jedynym pomostem łączącym ją z przeszłością jest powracające wspomnienie czarnych, magnetycznych oczu…
Czy odzyska pamięć? Czy odnajdzie ukochanego?
Czas nagli, gdyż Nora i Patch będą musieli podjąć desperacką walkę z siłami zła. Zła, które może zrujnować ich wspólną przyszłość – na zawsze.
PIERWSZA OPOWIEŚĆ 
"Cisza" to już trzecia część cyklu, który zapoczątkował udział nowych bohaterów w romansie paranormalnym. Opowieści o upadłych aniołach stanowiły atrakcyjną odmianę dla zalewającej fali historii o wampirach i wilkołakach. Do przeczytania "Szeptem", pierwszej części tej serii, zachęciły mnie: przepiękna okładka i ciekawa tematyka.
Książka była powiewem świeżości. Łączyła w sobie wszystko to, co powinna posiadać naprawdę dobra powieść: genialne sytuacyjne poczucie humoru, skrajne połączenie tak różnych od siebie bohaterów i rąbek tajemnicy niebios z perspektywy upadłych aniołów. Styl nie był mocno wyróżniający się, lecz chodziło o całościowe wrażenie ogólne. Wiele razy powracałam do fragmentów "Szeptem" i rekomendowałam ją sporej licznie osób.
Jak Becca Fitzpatrick pokierowała losami swoich bohaterów w dalszych częściach serii ?

MELODIA LOSU
Wszystkie tytuły serii nawiązują do świata dźwięków. Cykl rozpoczyna się "Szeptem", tak jakbyśmy bali się rozmawiać głośno o przekazywanej nam tajemnicy. "Crescendo" to ciąg dalszy, gdzie wszystko zbliża się do ostatecznych granic, głośno niczym nadciągający huragan. Potem nastaje już tylko "Cisza". Druga część cyklu kończy się w najbardziej emocjonującym momencie, zaś trójka rozpoczyna zupełnie od zera. Bohaterka budzi się na cmentarzu i nie pamięta wydarzeń ostatnich miesiący. Kto ocalił jej życie, a kto pragnął je odebrać ? Nic dobrego nie może się zdarzyć, gdy zostaniemy wplątani w losy upadłych walczących o naszą zaglądę lub odkupienie.

OCENA I REKOMENDACJE
Mimo najszczerszych chęci nie dojrzałam w dwójce wielu pozytywów. Akcji było pełno, lecz była ona skrajnie zagmatwana i nie wiedziałam już, o co toczy się ta gra. Kiedy przeczytałam zapowiedź części trzeciej, nabrałam trochę nadziei. Amnezja to zawsze ciekawy wątek (jeśli dobrze wykorzystany), a w tym przypadku dawał możliwość powrotu do tego wszystkiego, co było dobre w jedynce. Początek części trzeciej był obiecujący, lecz autorce nadal nie udało się doścignąć samej siebie w "Szeptem". Moim zdaniem błąd nastąpił w momencie, kiedy chciała zbyt dużo różnych pomysłów włączyć do tej jednej historii. Oceniam "Ciszę" lepiej niż "Crescendo", jednak o wiele gorzej niż "Szeptem". Nie jest to jednak koniec, czeka na fanów serii jeszcze tom czwarty.

piątek, 27 stycznia 2012

"Kompletowanie wspomnień"


"Córka dymu i kości" -  Laini Taylor
[ Daughter of Smoke and Bone 2001 ]
Wydawnictwo Amber 2012

"- Czy ty znasz wartość życzeń?
- Drobniak, miedziak, sentinel, gawriel, brux - wyrecytowała bez namysłu. [...]
- Życzenia nie są głupstwami, dziecko.
- A ty do czego ich używasz ?
- Do niczego - odparł. - Ja nie wypowiadam życzeń.
- Co? Nigdy ? Ale mógłbyś mieć wszystko, czego chcesz...[...]
- Ja mam nadzieję, moje dziecko, ale nie wypowiadam życzeń. To różnica. [...] 
- Nadzieja jest wewnątrz ciebie, a życzenia to tylko magia ?
- Życzenia są nieprawdziwe. Nadzieja jest prawdziwa. Jest jedyną prawdziwą magią."

DAWNO, DAWNO TEMU...
Córka Dealera Marzeń przemierza ulice współczesnej Pragi w drodze na zajęcia w akademii plastycznej. Jej szkicownik pełen jest istot nie z tego świata. Zadziwia wszystkich swoją wyobraźnią, która tak naprawdę jest tylko odzwierciedleniem rzeczywistości młodej panny. Niebieskie włosy i tatuaże to inne rozpoznawcze znaki Karou. Wszystko to stanowi obietnicę tajemnicy, trzeba tylko przewrócić karty tej historii aby dowiedzieć się więcej. Jaka jest cena za spełnienie nawet najdrobniejszego marzenia ? Dokąd prowadzą zawsze zamknięte drzwi na zapleczu sklepika marzeń ?
Dowiemy się pod jaką postacią przyjdzie długo wyczekiwana miłość i co skryły wymazane wspomnienia.

...ANIOŁ KONAŁ WE MGLE...
Powieść Laini Taylor trudno jednoznacznie przyporządkować do jednej kategorii. Jest to patchwork stworzony z różnych gatunków. Właśnie ten fakt połączony z nagłymi zwrotami akcji w tej powieści zapewnił jej miejsce w czołówce książek ubiegłego roku. Mamy tam opowieść o dziewczynie poszukującej własnej tożsamości, pragnącej jakiejś swojej części, którą nawet nie wiedziała, że kiedyś dawno temu utraciła. Jest wątek miłości, która łączy dusze nawet w kolejnych wcieleniach. Przyciągająca jest niezwykle także baśniowo zaczynająca się część tej historii, o dziewczynce wychowanej przez potwory (chimery) i tajemnicach usiedlania siły, która spełnia marzenia. Nie jest bez znaczenia fakt, że jest się ściganym przez anioły. Baśniowość dość szybko zostaje jednak porzucona na rzecz fantastyki. W tej część nie brakuje też niecodziennych rozwiązań, lecz w porównaniu z gronem światów stworzonych w kanonie czystej fantastyki, wizja ta nie jest aż tak mocno wyróżniająca się.

...DIABLICA UKLĘKŁA NAD NIM...
Narracje prowadzi początkowo Karou, a potem naprzemiennie z swoim serafińskim towarzyszem. Mamy też wgląd z myśli, intencje i emocje innych bohaterów dzięki momentami niesamowicie wnikliwej analizie rzeczywistości przeprowadzonej przez bohaterów. Podczas czytania nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że dość mocno idealizowano główną parę bohaterów. Choć bardzo lubię fantastykę (nawet czasem skrajnie oderwaną od rzeczywistości) to nie mogłam przeboleć tej nieodwracalnie utraconej baśniowości jaką miała w sobie pierwsza część powieści. Było wiele zabawnych momentów, ale one także w większości przypadają na część pierwszą.

"- To nic takiego. [...] Nie złamaliśmy prawa. [...] Prawo nie zabrania latać.
- Ależ zabrania. Nazywa się prawem grawitacji."

...I SIĘ UŚMIECHNĘŁA.
Nie ukrywam, że do lektury tej powieści przekonały mnie w równej mierze piękna okładka, pozytywne opinie jak i obietnica baśniowości związana z tajemniczą procedurą wytwarzanią życzeń. Czy satysfakcję dało poznanie tego sekretu ? Częściową z całą pewnością. Nie mogę jednak zapomnień o wielu "wstawkach" świadczących o nieprzeciętnej wyobraźni autorki. Własne legendy i teorie na powstanie magicznych reguł oczarowały mnie i na długo pozostaną w mojej pamięci.
Nie jest to z całą pewnością seria, "która zajmie miejsce Harry'ego Pottera w wyobraźni czytelników", jak zapewnia cytat z "Wall Street Journal" znajdujący się na okładce. Sporo miejsca w polskim wydaniu książki poświęcono na promocje. Pierwsza strona (jeszcze przed tytułową) jest dwustronnie zapełniona pochwałami na jej temat pochodzącymi od zagranicznych czytelników, podobnie jak tył okładki i jej skrzydełka. Troszkę w tym przesady, szczególnie, że większość powtarza to samo. Dla mnie wystarczy, że to książka, która odznaczyła się szczególnie w oczach czytelników na tle wszystkich innych wartych uwagi pozycji wydanych w roku 2011.

MOJA OCENA : 7.5 / 10


Strona autorki www.lainitaylor.com
Strona książki www.wydawnictwoamber

UWAGA: Obecnie książka dostępna z rabatem - 25% w księgarniach Matras


Zwiastun książki w trzech częściach (poznaj bohaterów)
Daughter of Smoke and Bone - Part 1
Daughter of Smoke and Bone - Part 2
Daughter of Smoke and Bone - Part 3

poniedziałek, 28 listopada 2011

"Szepty wspomnień"


"Anielski Ogień" - Courtney Allison Moulton
[ Angelfire 2011 ]
Wydawnictwo Bukowy Las


"Ale dlaczego ja tego nie pamiętam? Czy stając się coraz bardziej człowiekiem, zapomniałam samą siebie? Czy zapomniałam, skąd przybyłam ? Czym byłam w rzeczywistości? Czy to, że stałam się człowiekiem, było moją słabością? A może siłą?"

Czasy współczesne, Stany Zjednoczone, Michigan.
Ellie wkrótce obchodzić będzie swoje siedemnaste urodziny. Najbliższa przyszłość to zbliżająca się imprezy, kupno samochodu, cotygodniowe weekendy kinowe z przyjaciółmi i obowiązki szkole.
W tegoroczne święto Ellie dostanie jednak przezent, który zmieni jej dotychczasowe spojrzenie na rzeczywistość, jaka ją otacza.
Pojawia się Will, dość małomówny, przystojny i opanowany młodzieniec, który przestrzega Ellie przed niebezpieczeństwem. Twierdzi, że jego obowiązkiem jest ją chronić, jednocześnie zdaje się na coś wyczekiwać.
Bohaterkę nawiedzają koszmarne sny. Nie wie ona jeszcze, że zdarzenia jakie mają tam miejsce, wydarzyły się kiedyś naprawdę. Za późno dostrzega, że były to szepty wspomnień.

"RZECZY KTÓRYCH NIE POWINNAM PAMIĘTAĆ..."
Nastoletnia dziewczyna na której barki zrzucona zostaje świadomość wspomnień tysiącleci. Pamięć, aby ochronić rozum przed obłędem, wraca stopniowo pod postacią snów lub krótkich wizji na jawie. 
Kosiarze to demoniczne stworzenia, które mogą ściągnąć ludzką duszę do piekieł. Nie istotne stają się w tym momencie czyny danej osoby za życia. Jej los jest przesądzony. Aby wyrównać tą oczywistą niesprawiedliwość, co kilkanaście lat pojawia się Preliator. Jest to cały czas ta sama istota, odradzająca się poprzez tysiąclecia, aby poprzez cięcia swego miecza przesyconego anielskim ognień, pozbyć się tylu kosiarzy ilu zdoła.
Ellie, podobnie jak inni bohaterowie odradzający się w kolejnych wcieleniach, najbardziej jest związana z swoim życiem jakie dzieje się tu i teraz. Chce się bawić z przyjaciółmi, wybierać nowe kreacje na imprezy i martwić tylko i wyłącznie szkołą. Denerwują więc uwagi tych, którzy znali ją już "wcześniej" i masa rzeczy, których nie rozumie. Nikt nie szpieszy się z wyjaśnieniami. Z jednej strony chcę całej prawdy, powrotu wszystkich wspomnień. Problem w tym, że większość z nich nie była szczęśliwa.

"...A JEDNAK PAMIĘTAM."
Jak każda książka "Anielski ogień" ma swoje zalety i wady. Jest to powieść opowiedziana nieskomplikowanym językiem, tylko czasami ubrwiona bardziej wyszukanymi zwrotami czy metafora. Wszystko to sprawia, że niewiarygodnie szybko się ją czyta. Stopniowo budowana tajemniczość utrzymuje ciekawość czytelnika na odpowiednim poziomie. Jak często bywa w tego przypadku powieściach (gdzie bohaterka odzyskuje utracone wspomnienia z poprzednich wcieleń) to właśnie przebłyski z tych minionych żywotów bywają o wiele ciekawsze od osobowości obecnej i akacji teraźniejszej. Na szczęście jest ich tutaj całkiem sporo, umieszone zostały w fabułe dość nieregularnie i wyróżnione są inną czcionką. 
Walki bywają niestety bardzo schematyczne, lecz nie umniejsza to tak mocno całości książki. Starć jest sporo, a większość z nich jest bardziej brutalna, gdyż zawiera walkę wręcz. Ciekawa jest broń jakiej używa Preliator i jej możliwości. Początkowo akcje poznajemy troszkę na planie dziennika, czyli co się dzieje z dnia na dzień, z godziny na godzinę. Później mamy już większe przeskoki w czasie.

REKOMENDACJE
Co wyróżnia "Anielski ogień" to fakt, że wcielenia reinkarnacyjne sięgają tutaj bardzo daleko. O wiele dalej niż ma to miejsce w podobnych powieściach. Najwięcej skojarzeń budzi tutaj powieść "Upadli", ponieważ występuje interwencja aniołów i upadłych, a wszystko dąrzy do zapobiegnieńcia drugiej wojnie w Niebie.
Ciekawe są relacje Ellie z jej rodzicami, gdyż wyróżniają się stanowczo dość ostrymi zatargami z jednym z nich. Nie znamy ich dokładnej przyczyny, tak więc zarówno wątki natury nadprzyrodzonej jak i te dotyczące relacji czysto ludzkich pozostają tajemnicą do rozwiązania w częściach następnych. Wielu rzeczy nie przewidziałam, parę zwrotów akcji bardzo mnie zaskoczyło, zawsze znalazło się coś, co motywowało do dalszego czytania.
Mam nadzieję, że w tomie drugim Ellie zacznie przypominać sobie jeszcze więcej, ponieważ ta szczególna wędrówka przez tysiąclecia bardzo mnie zaciekawiła. 

MOJA OCENA : 7,5 / 10

SERIA obejmować będzie :
Tom 1 - Anielski Ogień 
Tom 2 - Wings of the Wicked (14.02.2012 USA)
Tom 3 - Hymn to Fallen

Zapraszam was do odwiedzenia STRONY autorki (grafika przedstawiająca Ellie i Will'a właśnie z niej pochodzi) gdzie możecie zobaczyć jak prezentują się bohaterowie tej serii. Znajdziemy tam także opis świata oraz różnego rodzaju kosiarzy.

Kim jest autorka?
"Courtney Allison Moulton urodziła się Texasie, mieszka w Michigan, gdzie pracuje jako fotograf i cały swój wolny czas poświęca na jazdę konną i udział w pokazach koni. Zawsze lubiła czytać o starożytnych mitologiach, studiować wymarłe języki i opowiadać straszne, a zarazem romantyczne historie". "Anielski ogień" to jej debiut.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję wydawnictwu Bukowy Las.
***
Następna książka tym razem już nie o podróżach w przeszłość, lecz w przyszłość nakładem wydawnictwa Bukowy Las ukarze się w roku 2012. 

"Tempest" - Julie Cross

Jest rok 2009. 19-letni Jackson Meyer jest normalnym facetem… studiuje, ma dziewczynę… i może przenosić się w czasie. Ale to nie jest tak jak na filmach – nic się nie zmienia w teraźniejszości po jego skokach, nie ma żadnych zagadnień z continuum albo uszkodzonych kondensatorów niestabilności – to tylko nieszkodliwa zabawa.
Tak jest… do czasu gdy nieznajomi „dobierają się” do Jackson’a i jego dziewczyna, Holly, zostaje śmiertelnie postrzelona podczas ich walki. W panice, Jackson skacze dwa lata do tyłu, do roku 2007 … ale ten skok nie jest taki jak poprzednie. Teraz utknął w 2007 roku i nie może powrócić do przyszłości.
Zdesperowany, by jakoś wrócić do 2009 roku aby uratować Holly… lecz nie zdolny, by powrócić do prawowitego roku, osiada w 2007 i poznaje swój dar.
Nie mija dużo czasu a nieznajomi, którzy zastrzelili Holly w 2009 już szukają Jackson’a w przeszłości i tych „Wrogów Czasu” nic nie powstrzyma przed rekrutacją potężnego, młodego podróżnika w czasie. Dołącz… albo giń.
Składając w całość fakty na temat jego ojca, „Wrogów Czasu” i samego siebie, Jackson musi zdecydować jak daleko jest skłonny posunąć się by ratować Holly…. i prawdopodobnie cały świat.

Jakie powieści podobają się wam bardziej ? Te o podróżach w przyszłość czy o wędrówce poprzez przeszłe żywoty ?

środa, 10 sierpnia 2011

W każdej chwili

"Lucian" - Isabel Abedi
Wydawnictwo Nasza Księgarnia

Czarny zachód słońca. Wkrótce zacznie się burza. Młody mężczyzna i kobieta siedzą jak najbliżej siebie wśród szarpanym porywami wiatru morzu zboża. Piękna okładka to jednak nie wszystko. Dla mnie wystarczyło w tym wypadku jednak jedynie nazwisko autorki abym nie miałam żadnych wątpliwości względem tej książki. Isabel Abedi - same te słowa to najlepsza rekomendacja dla tej powieści. Pojawiły się opinie, że historia ta to kolejna kalka popularnych paranormal romance. Jednak nie w tym przypadku. Jeśli Isabel Abedi zdecydowała się napisać powieść z wątkami paranormalnymi, to nie wątpiłam ani chwilę, że wywiąże się z tego zadania wzorcowo, a jej kolejna powieść głęboko zapadnie mi zarówno w pamięci jak i w sercu.
 

SNY ZAMIAST WSPOMNIEŃ
Jak przystało na autorkę niemieckiego pochodzenia tak i tym razem byłam prawie pewna, że przynajmniej pewna część akcji będzie działa się na terenie jej ojczyzny. I tak też jest. Hamburg, czasy współczesne. Nastoletnia Rebeka pewnego wieczoru nagle czuje, że coś się nieodwracalnie zmieniło. Czuje, jakby żywcem wyrwano jej kawałek serca. Tej samej nocy nawiedza ją niepokojący sen, w którym śni o chwili swojej śmierci.
Niedługo później poznaje Luciana. Dziwnym zbiegiem okoliczności wpadają na siebie w zupełnie nieprzewidywalnych miejscach. Młodzieniec nie posiada żadnych wspomnień z swojej przeszłości. Nie wie jak się znalazł w tym miejscu. Wie jednak o dziewczynie rzeczy, których nie miał prawa wiedzieć. Zna fakty z jej odległej przeszłości, wspomnienia zatarte przez czas w pamięci, znane tylko jej samej. Nie posiada własnych wspomnień, ale ma sny o przeszłości i być może przyszłości dziewczyny.
Nikt z rodziny, znajomych czy przyjaciół dziewczynie nie rozumie jej zainteresowania tak obcą jej osobą. Losy Luciana i Rebeki to splatają się, to rozplatają poprzez tajemnicy przeszłości i losów przyszłych, aby wreszcie doprowadzić do koszmarnego snu, tego który Beka wyśniła tej pierwszej nocy gdy coś ważnego zostało wydarte siłą z jej serca. Wszystko dąży do końca, którego nie da się uniknąć.

sobota, 30 lipca 2011

"W każdym życiu wybiorę ciebie"

"Namiętność" - Lauren Kate
[ Passion ] - 3 tom trylogii
Wydawnictwo MAG
„W każdym życiu wybiorę ciebie. Tak, jak ty zawsze wybierałeś mnie. Na zawsze”.
Będę Cię kochać wiecznie. Przysięga dość często składana, a której trudno dotrzymać. Nie żyjemy przecież na skraju nieśmiertelności. Istoty oglądające świat tak jak ludzie, ale posiadające o wiele starsze dusze - Ci którzy upadli z Nieba. Los upadłych aniołów, w szczególności jednego z nich, który wybrał ziemską dziewczynę ponad sojusz z Niebem czy Piekłem. Połączeni na wieki za sprawą klątwy czy też miłości ?
Trzeci tom trylogii Kate Lauren przynosi odpowiedzi na wiele pytań, które zadawaliśmy sobie nieustannie podczas lektury "Upadłych" oraz "Udręki".

POPRZEZ WCIELENIA
Luce i Daniela łączy zarazem piękne i straszne przeznaczenie. Z jej każdym wcieleniem przeżywają na nowo tą samą tragedię. Ona zawsze ginie w płomieniach, nigdy nie osiągając dorosłości. On zawsze cierpi, za każdym razem oglądając jej śmierć i czekając aż jej dusza znajdzie nowe wcielenie. Do momentu aż znowu się spotkają by przeżyć od nowa tą samą historię.
Luce zdaje się uniknąć okropnego końca. Miłość jej wczesnych wcieleń i Daniela stała się przez tysiąclecia prawdziwą legendą.
Dziewczyna jednak zaczyna wątpić we wszystko co jej powiedziano. Nikt nie chce uchylić rąbka tajemnicy i rozwiać jej niepewności.
Po bitwie z Wygnańcami, która kończy drugi tom, Luce bardziej zdecydowanie niż kiedykolwiek bierze los w swoje ręce. Nie wie komu może zaufać, a podobno nieśmiertelnej miłości nie może być już taka pewna.
Jej cień rzuca także cień przeszłości. Przy pomocy głosiciela przenosi się w czasie poprzez swoje wcielenia aby przekonać się o prawdziwości tego co powiedział jej Daniel i aby zrozumieć czym jest to uczucie.
Wojny, piękne wiktoriańskie rezydencje, wizyta w elżbietańskim teatrze, tropikalne wyspy, salony Wersalu, starożytne cywilizacje aż do samego początku, gdzie wszystko się zaczęło. Aż do samego Upadku.
Czy znajdzie sposób aby choć trochę złagodzić klątwę i uratować choć jedno z nich ?

sobota, 16 lipca 2011

"Piekło jest zadowolone"

"Miasto Upadłych Aniołów" - Cassandra Clare
jako część 4 sagi Dary Anioła
Wydawnictwo MAG

Delikatny wzór rysowany na ciele. Imię wykrzykiwane w mrok. Światło budzącego się do życia serafickiego noża. Zapach walki i krwi unoszący się w powietrzu. Przygotuj się bo już są. Nocni Łowcy z Nowego Jorku. Może już nie raz gościłeś w Mieście Kości. Zapewne widziałeś przygasający ogień w Mieści Popiołów. Myślisz pewnie, że wojna w Mieście Szkła już na dobre zakończona. Dziś witaj w Mieście Upadłych Aniołów i bądź świadkiem jakie konsekwencje niosą za sobą dokonane czyny w imię ratowania tego co najcenniejsze. Miłości, przyjaźni i pokóju.

NOWOJORSCY NOCNI ŁOWCY
Clary rozpoczyna szkolenie na Nocnego Łowcę...a Jace jest jej tymczasowym instruktorem. Cień wydarzeń w Irdysie spowija jednak naszych bohaterów. Równowaga musi być zachowana, a została naruszona. Nic nie obędzie się bez konsekwencji. Simon coraz gorzej znosi działanie klątwy, która miała go chronić zawsze i wszędzie, a dostarcza jedynie cierpienia. Już nie wspominając o tym, że umawia się z dwiema ekstremalnie niebezpiecznymi dziewczynami. Gdy prawda wyjdzie na jaw, kto go obroni przed biczem Izzy czy szponami Mai ? Jakby tego było mało, Chodzący za Dnia wampir budzi nie małą sensacje i wiele osób chce mieć go po swojej stronie. Niespodziewanie zaraz po zawarciu pokoju zostają zamordowani Nocy Łowy...Przeszłość nie da o sobie zapomnieć i za błędy przyjdzie zapłacić.

czwartek, 7 lipca 2011

Niebo zaczyna się w Tobie

"Gwiazda Anioła" - Jennifer Murgia
Wydawnictwo Amber

Opiekun, który zawsze z Tobą jest. Każdego dnia poprzez wszystkie miejsca i czasy. Zawraca Cię gdy masz już wykonać kolejny krok nad przepaścią i delikatnie niczym muśnięcie piór szepcze do ucha, którą z trudnych decyzji warto podjąć. Światło, które ogrzewa wewnątrz... ale jest i cień. Jeśli Twoja dobra strona ma swojego Strażnika, to czy ta zła też nie może go posiadać ?

WYDARZENIA 
Teagan widuje anioły nie tylko w snach, zdarza się to także na jawie, choć nie jest do końca pewne czy nie należy doświadczeń tych zaliczyć pod swego rodzaju przywidzeń. Jest za to całkowicie pewna, że od dzieciństwa gdy nadejdzie noc, słyszy w swoim pokoju łopot skrzydeł. Czasem ich zaledwie delikatne muśnięcie, które utuli do snu. Czasami jednak jedno ich uderzenie może zmieść z powierzchni wszystko co znajduje w pobliżu. Na pytanie "Czy wierzysz w anioły?" bohaterka nie ma więc żadnych wątpliwości jeśli chodzi o odpowiedź. Nawet jeśli nie może ich zobaczyć, to z całą pewnością wierzy.

Gdy w jej szkole pojawia się nowy przystojny uczeń Garreth i okazuje jej zainteresowanie, Teagan nie łudzi się ani chwili, choć bardzo by chciała. Jest coś niewątpliwie ponad tym. W tym przypadku także się nie myli. Garreth jest jej aniołem stróżem i przybył do niej pod tą ludzką postacią aby przekazać jej jak najwięcej wiedzy i siły ile tylko zdoła. Żywot Teagan zatacza pełny krąg i odkryje przed nią jej ostateczne przeznaczenie. Pojawia się także mroczony anioł Hadrian. Znalazł on sposób na przejęcie władzy nad strażnikami ludzi. Pogardza nimi i pragnie ich klęski. Jednak w jego czarnych oczach zwiastujących początek otchłani, Teagan dostrzega ukryte i stłamszone dawno temu dobro. Garreth przekazał jej całą moc i sam wystawił się na największe niebezpieczeństwo.
Czy śmiertelniczka, nawet obdarzona na ten moment półanielską mocą, może ocalić anioła ?
Jeśli przyjdzie jej wybierać to którego z nich zdecyduje się ocalić ?
Jej anioła stróża czy anioła ciemności ?
Światło i mrok zawsze są z Tobą. Kto zwycięży, decydujesz tylko Ty.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...