Szukaj w tym blogu/ wpisz tytuł, którego szukasz

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlos Ruiz Zafón. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Carlos Ruiz Zafón. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 listopada 2011

Perły na zwierciadle



"Światła września" - Carlos Ruiz Zafón
[Las Luces de Septiembre 1995]
Wydawnictwo Muza 2011


"Wieki temu, podczas jednej z najczarniejszych [...] nocy miałam sen. [...] Od tamtej nocy wiedziałam już, że któregoś dnia, nieważne kiedy, nadejdzie nasz czas. Że gdzieś daleko światła września zapalą się dla nas i że wtedy żaden cień nie stanie nam już na drodze."


"ŚCIEŻKA ŚWIETLISTYCH PEREŁ"
Jest rok 1936. Miejsce akcji : wybrzeże Normandii, Francja.
Podczas tych wakacji Simone Sauvelle wraz z dwójką dzieci, nastoletnią Irene i młodszym Dorianem, porzucają za sobą mroczne wspomnienia Paryża i kierują się ku lepszej przyszłości. Szansa jest niepowtarzalna i nie można zlekceważyć takiego daru od losu. Matka dzieci podejmuje pracę jako ochmistrzyni w pałacowej rezydencji Cravenmoor, gdzie zamieszkuje bardzo uzdolniony fabrykant zabawek. Lazarus Jann to człowiek ciężko doświadczony przez los, ale i potrafiący stworzyć wkoło siebie aurę osoby miłej i godnej zaufania. Rodzina otrzymuje, oddalony od Cravenmoor lasem, Dom na Cyplu. Dorian odkrywa w sobie nową pasję, a Irene być może ma szansę na odnalezienie bratniej duszy. Cierpienia i ból mogłyby odejść w zapomnienie, gdyby nie cienie, te z przeszłości a także te bardziej rzeczywiste, które wyjdą z ukrycia labiryntu korytarzy Cravenmoor.


"PERŁY NA ZWIERCIADLE"
Z twórczością C.R.Zafona miałam szczęście spotkać się już w roku 2008, kiedy to szczęśliwa wyszłam z biblioteki z egzemplarzem "Cienia Wiatru". Lektura ta była dla mnie tak porażająca pod wieloma względami, iż stwierdziłam, że prawdopodobnie już nigdy nie przeczytam czegoś lepszego i tylko dzieła tego autora pozostaną niedoścignionym marzeniem innych autorów. Co powoduje, że bez przez chwili wątpliwości rzesze
czytelników na całym świecie sięgają po książki tego hiszpańskiego mistrza słów ?
Misterne piękne wręcz metafory przeszywające świat naszej wyobraźni i zmieniające go z nie mniejszą siłą z jakiej doświadczają bohaterowie jego powieści. "Światła września" to historia uniwersalna, gdyż zgodnie z założeniami autora, trafia do każdego czytelnika, który jest tylko gotowy ją przyjąć. Pisana z myślą o młodzieży, lecz wciągająca w swą fabułę także starszych i tych najstarszych. Ostatnia i moim zdaniem najlepsza część z pierwszej trylogii w dorobku tego pisarza (choć nie czytałam jeszcze "Pałacu Północy). Fani Zafona będą zaskoczeni spotykając na kartach tej właśnie części pewną postać znaną im z "Gry Anioła".


"ZAMEK SKRYTY POŚRÓD MGIEŁ"
Trylogię rozpoczynamy spotkaniem z "Księciem Mgły" i kończymy ją także nad skalistym wybrzeżem w blasku "Świateł września". Znajdziemy tutaj wszystko to, co kochamy jako czytelnicy tego magicznego realizmu Zafona. Posiadłości rangi pałaców, które z biegiem lat zyskały swą własną duszę.
Jest tajemnicza przeszłość, tak ważna, bo tylko ona trzyma klucz do ocalenia przyszłości. Kawałki misternej układanki, którą znów musimy ułożyć na czas w całość. Są dziecięce marzenia, tak silne aby przetrwać
ciemność i poprowadzić przez przyszłe ścieżki losu. Jednocześnie znajdziemy także ostrzeżenie, że raz zawarty układ ze złem, trzeba spłacić i ono nigdy o nas nie zapomina, nawet gdy my zmienimy już spowite mrokiem ścieżki naszych losów na te skąpane w świetle. Lecz jest jeszcze i miłość ta od pierwszego wejrzenia, niczym spotkanie bliźniaczych dusz by połączyć ich serca. Nikt się nie łudzi, że wspólna ścieżka będzie usłana różami i wolna od cierpienia. Mimo jednak wszystko tworzy ona wspomnienia tak wyraźne i mocne w siłę, że pomogą przetrwać w przededniu wojny i tego co ona przyniesie. Książki Zafona nie opowiają bezpośrendnio o wojnie. Rozgrywają się przed nią (pierwsza trylogia) lub zaraz po niej (dzieła późniejsze "Cień wiatru", "Gra anioła"). Nie znaczy to jednak, że tematykę jej pomijają.


Serdecznie polecam!
MOJA OCENA 10 / 10


"Mechaniczny anioł" i "Doppelgänger" 
Zapewne gdy natkniecie się w tej powieści na wyrażenie takie jak "mechaniczny anioł", skojarzenie jakie one wywołają będzie jednoznaczne z steampunkowym prequelem do trylogii "Dary Anioła" Cassandry Clare.
Natrafiając na słowo "Doppelgänger" natychmiast odnosimy ją do scenariusza na podstawie "Pamiętników wampirów" (choć nazwa ta pochodząca z folkloru). Przykłady te każą się jednak zastanowić skąd współcześnie autorzy, których pomysły uznajemy za jedyne w swoim rodzaju, czerpią swoją inspirację. Szczególnie dotknęło mnie to w przypadku "mechanicznego anioła", bo trudno uniknąć wniosków oczywistych, skoro "Światła września" są z roku 1995.


Przeczytaj fragment na stronie wydawnictwa ---> KLIK !
Zapraszam na polski zwiastun książki.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki dziękuję Wydawnictwu MUZA.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...